U źródeł Wisły
23.06.2010.
na_baraniej_grze.jpg

W ostatnich dniach roku szkolnego tj. 17 i 18 czerwca nasza klasa I c wybrała się na dwudniową wycieczkę w Beskid Śląski w poszukiwaniu źródeł Wisły. Droga zawiodła nas do Wisły Czarne leżącej u podnóża Baraniej Góry.

Pierwszym etapem naszej wycieczki był Zamek Prezydenta RP. Zbudowany on został w latach 1929 - 1930 w miejscu spalonego drewnianego zameczku myśliwskiego Habsburgów z początków XX wieku. Był darem ludu Śląskiego - powracającego po ponad 600 lat do Macierzy - dla Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego i jego następców.

GALERIA

Następnie czarnym szlakiem wzdłuż potoku Czarnej Wisełki szliśmy do schroniska PTTK „Na Przysłopie” pod Barania Górą. Tu była nasza baza noclegowa. Po zakwaterowaniu w pokojach … udaliśmy się spacerkiem ku źródłom Czarnej Wisełki. Kto sądziłby, że źródło Czarnej Wisełki jest w jakiś sposób "spektakularne", jest w błędzie. Potok ten wypływa ze zbocza Baraniej Góry. Na grząskim podłożu tkwią licznie brunatne ni to oczka wodne, ni kałuże, z których sączą się nikłe strużki błotnistej wody. Górale nazwali to miejsce wykapami Czarnej Wisełki Ledwo sączące się z bajorek niteczki wody stopniowo tworzą większe strużki, te z kolei łączą się z innymi i w efekcie powstają pierwsze strumyki Czarnej Wisełki.

Dzień urozmaiciło spotkanie przy ognisku z pieczeniem kiełbasek, gra w piłkę oraz poszukiwanie „zasięgu…”!

Rankiem 18 czerwca najpierw zwiedziliśmy Izbę Leśną, a następnie ruszyliśmy z przewodnikiem na Barania Górę. Trasa wiodła czerwonym szlakiem beskidzkim. Było trochę ciężko… wspinaliśmy się na wysokość 1220m n.p.m. Zmęczenie wynagrodziły nam piękne widoki. Barania Góra to kopulasty szczyt Beskidu Śląskiego, drugi pod względem wysokości. Zbocza porośnięte są lasami jodłowo-bukowymi z domieszką jesionów, jaworów i świerków. Niestety te ostatnie zostały zniszczone przez korniki i duże partie lasu wycięto. Ponieważ jest to obszar ściśle chroniony ( rezerwat przyrody) drzewa pozostały na miejscu, aż do pełnego rozłożenia się – zobaczymy za kilka, może kilkanaście lat!. Właśnie przedzierając się przez te zwalone pnie drzew, dotarliśmy także do źródeł Białej Wisełki. Za miejscem wypływu rzeka ta od razu opada strumykiem, wijącym się wśród paproci i borówkowych krzewinek, po stromym stoku. Obok jej źródła leży duży głaz piaskowca z mosiężną tabliczkę, informującą o przyjętej dla tego miejsca nazwie: Wantule im. L. Zejsznera przy źródle Białej Wisełki. To niezwykle piękne, mroczne miejsce, w którym trudno ukryć wzruszenie, gdy patrzy się na wypływający spod kamieni mały strumyczek, który po pokonaniu ponad tysiąca kilometrów i przyjęciu licznych dopływów, wpada do Bałtyku jako wielka rzeka.

Potem ruszyliśmy niebieskim szlakiem wzdłuż potoku Białej Wisełki do Wisły Czarne. Po kilku godzinach naszej wędrówki Wisełki „spotkały się” w Jeziorze Czerniańskim. Stąd wypływa Wisełka, do której następnie wpada Malinka i już mamy Wisłę – królową polskich rzek! Czas na ostatnie nasze wspólne zdjęcie na zaporze i powrót do domu

Wycieczka pozostawiła w nas niezapomniane wrażenia.

Na pewno chętnie wybierzemy się w góry jeszcze raz.

 

Uczniowie klasy I c

PDF Drukuj Email
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »